Opis realizacji
Stare pokrycie zdemontowaliśmy i zutylizowaliśmy, a po odsłonięciu konstrukcji sprawdziliśmy stan krokwi i murłat — więźba nie wymagała napraw, co pozwoliło od razu przejść do nowych warstw dachu.
Na krokwiach ułożyliśmy membranę dachową o wysokiej paroprzepuszczalności, następnie kontrłaty i łaty pod wybrany profil blachodachówki. Arkusze docinaliśmy i mocowaliśmy zgodnie z wytycznymi producenta, ze zwróceniem uwagi na strefy okapowe i kalenicę.
Całość zamknęły obróbki blacharskie oraz płotki przeciwśniegowe od strony wejścia — standard, który w Beskidach traktujemy jako obowiązkowy przy gładkich pokryciach.


